Ciemno wszędzie…
… głucho wszędzie. Co to będzie” Co to było? Ach, co to było za wydarzenie! Uczniowie razem z mieszkańcami, strażakami i przedsiębiorcami – pod egidą Kazimierskiego Ośrodka Kultury, Promocji i Turystyki wystawili „Dziady” cz. 2 Adama Mickiewicza. 15. edycja Narodowego Czytania w Kazimierzu za nami.
„Noc ciemna, wiatr szepcze w lesie,
cienie tańczą, pieśń się niesie…
gdzieś w oddali wilk zawodzi.
Ziemia drży, duchy wstają,
przyjdą ci, co pamiętają…”
Ta pieśń popłynęła nad cmentarnym wzgórzem za farą w sobotni wieczór 26 września. Rozbłysły pochodnie i świece. Przyszli ci, co pamiętają nie tyle po to, by odprawić słowiański rytuał, ale by w ramach Narodowego Czytania zaprezentować Mickiewiczowskie „Dziady”. Uczniowie i absolwenci Zespołu Szkół im. Jana Koszczyca Witkiewicza, mieszkańcy miasta i gminy Kazimierz Dolny. I licznie zgromadzona publiczność. Wydarzenie, w którym Koszczyc uczestniczy czynnie od 11 lat było szeroko reklamowane w mediach i przestrzeni publicznej.
Guślarz z mocą starożytnego druida (w tej roli nauczyciel historii Marcin Pisula) przywoływał kolejne kategorie duchów, które potrzebowały pomocy. Przychodziły duchy lekkie (Nadiia Pinul, Karyna Mykhailenko uczennice klasy 2at), ciężkie (płk Ryszard Rybczyński mieszkaniec Parchatki) i pośrednie (Natalia Baranowska absolwentka Koszczyca) pożywiając się (albo i nie) tym, co przygotowała gromada. Wygłaszając przy tym prawdy, które mogłyby przydać się żywym.
„Bo słuchajcie i zważcie u siebie,
że według Bożego rozkazu
kto nie dotknął ziemi nie razu
ten nigdy nie może być w niebie”
Przesłania te zwielokrotniała, powtarzając, gromada (Danuta Borzecka przewodniczka turystyczna i była nauczycielka Koszczyca, Władysława Kosmala mieszkanka Kazimierza, Monika Kubiś – Arbuz nauczycielka muzyki w GZS, Czesława Pisula była dyrektor GZS i Kateryna Zinchuk uczennica Koszczyca). Młode głosy mieszały się z głosami seniorów. Najstarsza uczestniczka Narodowego Czytania miała 87 lat.
Kazimierskie odczytanie „Dziadów” to była wielka społeczna inicjatywa. Zorganizowały je Kazimierski Ośrodek Kultury, Promocji i Turystyki i Zespół Szkół im. Jana Koszczyca Witkiewicza z pomocą Parafii Rzymskokatolickiej i OSP KSRG w Kazimierzu Dolnym (z oddziałem młodzieżówki, która nadzorowała to „święto ognia”)
oraz pana Pawła Czopka, który między innymi dostarczył pochodnie. Stroje przygotowali we własnym zakresie aktorzy – amatorzy.
-Dziękuję wszystkim za zaangażowanie i wkład w to przedsięwzięcie, jakim jest Narodowe Czytanie w Kazimierzu. Bez Was nic by się nie udało. Nie mieliśmy na to żadnych funduszy, a Państwo wystąpili w pięknych strojach. Nie mieliśmy odpowiedniego nagłośnienia, a daliście Państwo radę. Oświetlenie zapewnili nam strażacy
i pan Paweł Czopek, szkoła oraz biblioteka miejska z panią kierownik Anną Piłat. To, co zrobiłyśmy razem, odrywając się od codziennych obowiązków, przekraczając swoje różnego rodzaju ograniczenia – to jest mistrzostwo świata! – powiedziała autorka scenariusza i reżyserka Anna Ewa Soria. – Cieszę się, że mogłam być częścią tego przedsięwzięcia.
Kazimierz Dolny uczestniczy w akcji Narodowego Czytania od pierwszej edycji, czyli po raz 15. Koszczyc – po raz 11. Akcja łączy przedstawicieli wielu pokoleń i profesji. W tym roku czytali nauczyciele, przedsiębiorcy, wojskowi, przewodnicy turystyczni i uczniowie. Od pierwszej edycji uczestniczy w kazimierskiej akcji pan Marcin Pisula, którego udział zaczął się właśnie od Mickiewicza. Także dla wielu innych uczestników to nie było pierwsze Narodowe Czytanie. Za rok – „Lord Jim” Josepha Conrada.
Tekst i foto: Anna Ewa Soria
